Szanowny Panie Ministrze! Z doniesień prasowych wynika, iż resort kultury przygotowuje szeroki projekt ustawy

   Szanowny Panie Ministrze! Z doniesień prasowych wynika, iż resort kultury przygotowuje szeroki projekt ustawy o miejscach pamięci narodowej, w której ma również zostać rozwiązana kwestia komunistycznych symboli panowania. Podobnie szef klubu PiS Marek Kuchciński przygotowuje poselską ustawę o usuwaniu symboli komunistycznego panowania, przede wszystkim pokomunistycznych pomników.

   Projekt ustawy ma być realizacją zapisów konstytucyjnych, które delegalizują ideologię komunistyczną i faszystowską. W myśl ustawy o usunięciu symboli komunistycznego panowania z życia publicznego w Rzeczypospolitej Polskiej władze samorządowe zobligowane byłyby do usunięcia z ulic miast nazw odnoszących się do komunistycznych aparatczyków, a stojące niekiedy w centralnych punktach miast pomniki i obeliski ku czci funkcjonariuszy reżimu komunistycznego byłyby wyburzane lub przenoszone do skansenów i muzeów. Taki los spotkałby nie tylko pomnik Świerczewskiego w Poznaniu czy tablicę upamiętniającą zjazd KPP, ale równie kontrowersyjny pomnik ku czci żołnierzy Armii Ludowej stojący w Warszawie. Podobnie trzeba by potraktować tysiące innych reliktów systemu totalitarnego, nadal rozlokowanych zwłaszcza w mniejszych miastach i miejscowościach, otaczanych swoistym kultem przez dawnych działaczy PZPR. Ustawa, na co zwracają uwagę eksperci, obejmie obok ˝rodzimych˝ działaczy komunistycznych również monumenty upamiętniające okupacyjną Armię Czerwoną. Dla żołnierzy podziemia niepodległościowego, a także dla Polaków mieszkających chociażby na Kresach Wschodnich to nie tablice ku czci Marksa czy Róży Luksemburg, ale właśnie te poświęcone sowieckim żołnierzom są najbardziej jaskrawym przykładem czczenia narzuconego Polsce siłą komunizmu. A co najważniejsze, gloryfikowaniem dziesiątków tysięcy zbrodni, morderstw i przestępstw popełnionych na ludności polskiej przez sowieckich ˝wyzwolicieli˝. Akcja usuwania symboli upamiętniających Armię Czerwoną wywoła najprawdopodobniej oburzenie postkomunistycznej lewicy i sprzeciw dyplomacji Federacji Rosyjskiej. Choć w Polsce nie zachodzi obawa powtórki wydarzeń w Tallinie, gdzie usunięcie z centrum miasta symbolu Brązowego Żołnierza spowodowało uliczne zamieszki i starcia sprowokowane przez mniejszość rosyjską, to jednak demontaż sowieckich pomników może wywołać antypolskie incydenty po rosyjskiej stronie. Posłowie prawicy, podobnie jak kombatanci, są jednak zdania, że Rosji nie można dać się w tej sprawie zastraszyć.

   W związku z powyższym pragnę zadać Panu następujące pytania, na które oczekuję odpowiedzi:

   1. Czy będą dwa projekty regulujące tę samą kwestię?

   2. Czy akcja usuwania symboli upamiętniających system totalitarny w Polsce nie spowoduje pogorszenia stosunków z Rosją?

   3. Czy przeszłość i upamiętniające ją symbole nie powinny zostać tylko historią?

   Z poważaniem

   Poseł Adam Ołdakowski

   Bartoszyce, dnia 15 maja 2007 r.


906 | 906 | no host | brak hosta | niezarejestrowana stronaMuzyka Techno Imprezy Johan Gielen